Zatem nadszedł ten czas!
On się oświadczył, ty powiedziałaś tak. Planujecie ślub, wesele, on chce zaprosić najbliższą rodzinę i bliskich przyjaciół, ty chcesz ślubu z bajki a wesele w blasku reflektorów i z każdego kąta sali słyszeć same zachwyty. Da się radę zrobić! Pewnie w tym momencie połowa z Was stwierdzi, że to przereklamowane, ale tego dnia wszystko jest możliwe i jeśli tylko ma się możliwości i chęci, to można to zrealizować. Pytanie tylko brzmi: jak?
Oczywiście wiadomo, musi być kapela, sala, jedzenie, kościół by się przydał taki z księdzem i organistą (albo sala ślubów w przypadku cywilnego). Dla niej wyśniona suknia, kwiaty, dla niego idealny garnitur. Tak to widziałam jeszcze jakieś dwa, trzy lata temu. Dopóki on nie uklęknął i nie zadał tego pytania, a ja nie odpowiedziałam tak. Od tamtej pory zaczęłam interesować się tematem, szukać po internecie informacji od czego mam zacząć, jak to zrobić, czy są jakieś alternatywy. I bardzo się zawiodłam. Znalazłam pełno informacji, to prawda, ale bardzo ogólnych, które nie dawały mi odpowiedzi na moje pytania. Czułam się pozostawiona na pastwę losu, bezradna i nieogarnięta. Bo wyobraźcie sobie, że pierwszy raz w życiu organizowałam ślub! i to swój własny, ten najważniejszy i najwspanialszy. Oh, nawet napisałam do dwóch portali z prośbą o napisanie artykułu na ten i ten temat. Nawet dostałam odpowiedź! Coś w stylu: witamy, pisaliśmy o tym w tym i tym dziale (link), miłego czytania. Ok, pisali no to zrozumiałe, że drugi raz nie będą. Pełna nadziej wchodzę na przesłanego linka. Temat jak kupić ślubne buty. Czytam, czytam... czytam. Nic nowego. Mam pamiętać, że mają być wygodne, jak chce iść za modą no to modne, jeśli nie chodzę na obcasach to lepiej nie kupować za wysokich, rozchodzić je po domu, ale przede wszystkim kupić takie jakie mi się podobają. Na prawdę? Żadnych instrukcji, co do dopasowania do sukni, czy np do kwiatów? Byłam zielona zarówno przed przeczytaniem tego artykułu, jak i po jego przeczytaniu. Z zadaniem sobie poradziłam ostatecznie, jak każda młoda, ale ile wątpliwości i irytacji przy tym miałam to nie będę wspominać:). Obecnie jestem po weselu, o ile mądrzejsza! Dlatego postanowiłam podzielić się tą wiedzą, może dzięki temu któraś z Was będzie miała mniej stresu. To taki prezent dla każdej przyszłej panny młodej na dobry początek. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz